Miesiąc: Kwiecień 2014

Ashtanga

Ashtanga

Tak wiele lat zamknięta byłam na jogę. Zamknięta, bo poza hatha jogą nie widziałam świata. I w szkołach jogi, i w późniejszej, samodzielnej praktyce, hatha była dla mnie jedyną prawdą. Ale zmieniłam się przez te wszystkie lata, zaczęłam szukać innych środków wyrazu, innych wrażeń, innej […]

Święta, których nie było

Święta, których nie było

Zaliczam ostatnio czarną serię nieprzewidzianych zdarzeń, przypadków, chorób, które jak dotąd omijały mnie szerokim łukiem. Jakże się więc zdziwiłam, gdy w zeszłym tygodniu obudziłam się z napuchniętym okiem. Tak napuchniętym, że nie byłam w stanie go otworzyć. Diagnoza: zapalenie spojówki.

Paella…

Paella…

 

W tym tygodniu postawiłam na Okrasę. Jego paella wydawała mi się ciekawą propozycją. Prosta i tania. Trochę czasochłonna. I nie wiem czy to był najlepszy wybór. (więcej…)

Dziecko kontra Świat

Dziecko kontra Świat

Doskonale zdawałam sobie sprawę, że etap, w którym M. będzie oczekiwał ode mnie jedynie poczucia bezpieczeństwa, miłości, zaspokajania podstawowych potrzeb i zabawy, szybko się skończy. Coraz silniejsza jest za to moja rola przewodnika po świecie. To jak mu pokażę ten świat, zapisze się w jego […]

Nuxe – olejek do zadań specjalnych

Nuxe – olejek do zadań specjalnych

Nie jestem jakoś specjalnie wybredna jeśli chodzi o kosmetyki. Mam kilka marek, po które “nigdy w życiu” nie sięgam, bo nie wzbudzają mojego zaufania. Ale reszta to kwestia eksperymentu. Z reguły też nie rozpisuję się o kosmetykach. Po pierwsze nie jestem w tej dziedzinie ekspertem, […]

Penne w najlepszym wydaniu

Penne w najlepszym wydaniu

Makarony to moja specjalność. Dominują w mojej kuchni przez większość tygodnia. Proste, szybkie dania, które można jeść na ciepło lub zimo, wedle preferencji. Lekkie lub mocno kaloryczne… z makaronu można zdziałać cuda. (więcej…)

Małżeństwo nie jest dla mnie

Małżeństwo nie jest dla mnie

Zawsze uważałam, że w egoizmie nie ma nic złego. Życie ma się jedno i trzeba czerpać z niego garściami. Robić rzeczy, które się kocha. Być bezkompromisowym. Dążyć do ściśle wyznaczonych celów. Po prostu uczynić to życie jak najbardziej „swoim”, bez dyktanda innych.

Książka dobra na wszystko

Książka dobra na wszystko

Rozchorowaliśmy się ostatnio. Najpierw M. teraz ja. Każdą wolną od pracy chwilę spędzam w łóżku i zbieram siły. O ile Mały w dwie doby stanął na nogi, ja ledwo żyję. Na szczęście przedszkole wysysa z niego całą energię, a wieczorami po prostu kładzie się obok […]