Co by było gdyby…

Co by było gdyby…

Wczoraj dotarły do mnie nowości z wydawnictwa MUZA. Nowości dla dzieci oczywiście. Dwie książeczki autorstwa Przemka Wechterowicza i Doroty Wątkowskiej pod wdzięcznym tytułem “Co by było gdyby…”
Uśmiechnęłam się, gdy przejrzałam obie pozycje, a już na pewno rozbawiłam, gdy w głowie szukałam odpowiedzi na zadawane pytania. Abstrakcyjne myślenie… poczucie humoru… można się tego nauczyć? Można. Wystarczy włożyć trochę wysiłku w kreowanie świata, którego nie ma. Który nie miałby prawa istnieć. Dzieci mają cudowną zdolność do traktowania rzeczywistości bardzo dosłownie, a jednocześnie tworzenia imaginacji, w które wierzą. Jak wygląda Kurczylis (dziecko kury i lisa)? Trzeba naprawdę się postarać, by sobie go wyobrazić, a spytajcie Wasze dziecko… odpowiedź otrzymacie natychmiastowo.

Wyobraźnia… to najpiękniejsza zdolność, jaką dysponują dzieci… Im bardziej podsycana, tym owocniej będzie procentować w przyszłości…

Czasem nie warto sprowadzać dziecka na ziemię, bo rozwijając skrzydła wyobraźni może doświadczyć więcej… i kiedyś… w przyszłości kreować świat, a nie tylko go biernie doświadczać.

Co by było gdyby…



4 thoughts on “Co by było gdyby…”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *