Liczenie jest fajne

Liczenie jest fajne

Liczy paluszki. Liczy poukładane autka. Liczy piętra, gdy jedziemy windą. Liczenie jest fajne.

Do tego cyferkowego szaleństwa dochodzi nowa książeczka od wydawnictwa MUZA. Tak… w niej też liczy… i o liczeniu słucha.  Nie przesadzę jeśli przyznam, że to nasz aktualny numer jeden jeśli chodzi o lektury. A już samo oglądanie ilustracji sprawia Małemu wiele radości.

I tylko przy wierszyku “Dziesięcioro Murzyniątek” mocno się zbuntował. Bo jak to tak? Kto śmiał dzieci na czarno pomalować? Takie brudne do książeczki? Pognał szybko po mokre chusteczki i próbował zmyć ten “brud”…

W tym momencie zdałam sobie sprawę, że przecież M. nie wie, że ludzie na świecie mają różny kolor skóry. Bo skąd? Bajek nie ogląda za bardzo… telewizji wcale… w realu nie mieliśmy okazji… ja nie wpadłam na to, żeby mimo wszystko mu o tym powiedzieć.

Musiałam szybko nadrobić zaległości… nie wiem czy do końca zrozumiał… ale przynajmniej nie ściera obrazków w książeczce…

 

 



3 thoughts on “Liczenie jest fajne”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *