Plan

Mam plan.
W końcu poukładałam sobie grafik tak, by zmieścić w nim wszystko co kocham. Jestem wobec siebie bardzo wymagająca. Im ciekawsze wyzwanie, tym większa moja determinacja.

Plan jest prosty:

Plan treningowy 2014
W zasadzie to jego zarys… chodzi głównie o to, by dawać z siebie zawsze 100%. Trening wytrzymałościowo-siłowy + kardio + ashtanga… i w końcu czuję się usatysfakcjonowana. Nie boję się wysiłku i zmęczenia. Nawet bólu się nie boję. Tak to boli. Czuję niemal każdy mięsień, a zakładanie szpilek po treningu okazuje się ogromnym wyzwaniem.

I niech boli. Bo w końcu czuję, że ciężko na ten ból pracuję. Bo wiem, że włożony wysiłek przyniesie efekty. I jak mawia moja najlepsza motywatorka G.:

“Laska, trzeba codziennie wyglądać najlepiej jak tylko się da, bo czas ucieka”.

Czas ucieka… a ja go zatrzymam jeszcze na moment.
I nie ma, że boli… jest cel, jest motywacja, jest siła.
Jest plan.

Houk 🙂



4 thoughts on “Plan”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *