Miesiąc: Czerwiec 2014

Kobieta na siłowni

Kobieta na siłowni

Kobiety są niezwykłe. Potrafią zrobić karierę, zorganizować dom, wychować dziecko, symultanicznie niemal. Kobiety są piękne… codziennie widuję takie, za którymi sama na pięcie się obrócę. Zadbane, świetnie ubrane, szczęśliwe. Kobiety są motywujące. Popychają do działania. Mówią “ja zrobiłam, ty też to zrobisz, dasz radę”.

Niegrzeczni

Niegrzeczni

Kiedyś miałam uczulenie na klasyfikowanie dzieci na “grzeczne” i “niegrzeczne”. Potrafiłam pienić się i godzinami argumentować bezsensowność takiego podziału.

Kebab

Kebab

Ostatnio cierpię na brak czasu. Wszystko kręci się wokół pracy, dziecka i treningów. Coraz mniej poznaję swoje mieszkanie… poupychane po kątach rzeczy, które uznaję za “posprzątane” zaczynają wprowadzać chaos w mojej przestrzeni. Gotowanie? To raczej racjonalne posiłki układane pod wysiłek fizyczny. Godzina 22.00 padam ze zmęczenia… (więcej…)

Chcesz cukierka?

Chcesz cukierka?

Odbieram dziecko z przedszkola. Siedzimy na przystanku i czekamy na autobus. W naszą stronę zmierza chwiejnym krokiem “pan”. Prawie koła ciałem zataczał, tak nim zamiatało. Nie znoszę pijaków. Od dziecka mam wstręt. Jak mogę omijam z daleka, choć racjonalnie myśląc, to taki krzywdy nie zrobi. […]

Prywatne – Państwowe

Prywatne – Państwowe

Cieszyłam się ogromnie, gdy Mati poszedł do przedszkola. Standardy wysokie, opiekunki miłe i kompetentne, zajęcia kreatywne. Codziennie coś nowego. Gdy mówię znajomym, jak bardzo jestem zadowolona, odpowiadają “Oj, poczekaj aż pójdzie do państwowego, wtedy twój entuzjazm przygaśnie”.

Wrocław z widelcem w tle

Wrocław z widelcem w tle

Wrocław jest dla mnie szczęśliwy i nieszczęśliwy zarazem. Pamiętam, gdy pierwszy raz tam zawitałam, wiele lat temu. Nastawiona na zwiedzanie, szybko musiałam z miasta uciekać z powodu niesprzyjającej aury. Zimno i deszcz nie popsuły jednak wrażenia, jakie na mnie zrobił.

Potem kolejne wyjazdy… raz szaleje huragan, następnym razem jestem chora, kolejnym bardzo chora… Teraz na dwie godziny stanęłam na zamkniętej autostradzie. Hmm… tak jakbym miała tam nie jechać. Z wiatrem czy pod wiatr, plan wykonać trzeba. (więcej…)