Miesiąc: Sierpień 2014

Spotkanie po latach…

Spotkanie po latach…

Nie zastanawiałam się dotąd nad upływającym czasem. Jestem tu i teraz… i tu i teraz jest mi dobrze. Nie boję się metryki… w swojej skórze czuję się we właściwym miejscu. Nie zastanawiałam się nad upływającym czasem, dopóki nie dostałam informacji o spotkaniu klasowym z okazji […]

Może jednak chlebek? Może z mięsa?

Może jednak chlebek? Może z mięsa?

Znów zajrzałam do książki. Szukałam czegoś, co będzie “tradycyjne inaczej”. Prosta treść w odmiennej formie. I voilà – Pascalowy Chlebek Mięsny to była doskonała propozycja na niedzielny obiad.

Bez chleba, bez pszenicy.

Bez chleba, bez pszenicy.

Nie wiem czy jest jeszcze ktoś, kto nie słyszał o książce dr Williama Davisa “Dieta bez pszenicy”. Nie wiem też ile z osób, które o niej słyszało w ogóle po nią sięgnęło. A warto. Bo w świecie, w którym jesteśmy bombardowani strachem niemal z każdej strony, warto dorzucić sobie kolejny – strach przed pszenicą. O ile wiele z tych irracjonalnych strachów o zdrowie i życie można z czystym sumieniem w sobie stłumić, o tyle pszenicy bać się należy.
(więcej…)

Nie Umiem

Nie Umiem

Wkroczyliśmy w dziwny etap rozwoju pt. “Nie Umiem”. – nie umiem układać puzzla – nie umiem kąpać – nie umiem budołać mosta – nie umiem ścigać – nie umiem! Mama! Pomós!

Krótka forma

Krótka forma

Zawsze uważałam, że forma komunikacji ma znaczenie. Może nie świadczy o człowieku, ale nadaje mu charakter. Jednak nie byłam przekonana, że krótkie formy wypowiedzi mogą mieć większe znaczenie niż szeroko omówiony temat. Może za wyjątkiem “ciętej riposty” – ta rozwala system myślenia.

Wychodzimy na prostą

Wychodzimy na prostą

Właśnie minął rok odkąd rozpoczęłam z Matim terapię logopedyczną. Wtedy wydawało mi się, że ma jeszcze czas, choć byłam na tyle zaniepokojona, że udałam się do poradni. Nie ma na co czekać, gdy intuicja podpowiada, że coś działa nie tak. Teraz wiem, że dobrze zrobiłam. Logopeda to strasznie niedoceniany specjalista, błędnie omijany szerokim łukiem przez rodziców. (więcej…)

Kurczak po meksykańsku

Kurczak po meksykańsku

Na jakiś czas odłożyłam książkę. Znudziły mi się Pascalowo – Okrasowe propozycje. Zresztą przez ten czas zmieniłam trochę sposób odżywiania, a raczej go zmodyfikowałam. Wiele z tych dań po prostu już mi nie pasuje.

Nie jestem blogerką.

Nie jestem blogerką.

Zagadują mnie znajomi, czasem piszą maile: “hej! nie wiedziałem/am, że jesteś blogerką!” Bach. Właśnie się rozbiłam o stojący słup. Blogerką… hmm… Nie ja tylko mam bloga i czasem coś tam wrzucę.