Musaka

Musaka

To jedna z moich ulubionych zapiekanek. Grecka Musaka otworzyła moje smaki na bakłażana, za którym kiedyś niezbyt przepadałam. W tym daniu komponuje się znakomicie. 

Jednak sekretem dobrej Musaki jest mięso. Nie polecam pójścia na łatwiznę i sięgania po gotowe mielone. Może ono zrujnować to genialne w swojej prostocie danie. Zresztą praktyka samodzielnego mielenia mięsa może nam tylko wyjść na zdrowie. Jeśli nie mamy maszynki, to o taką usługę można poprosić w sklepie garmażeryjnym lub na targu. Jeszcze nie spotkałam się, by był z tym jakikolwiek problem. A dobre mięso duszone w wytrawnym czerwonym winie to już kwintesencja smaku.

Z racji tego, że Musaka jest dość mocno kaloryczna sprawdza się doskonale jako “podkład imprezowy”. Prosta w wykonaniu, dość wydajna w serwowaniu pozwala nakarmić wielu gości. I raczej nie pomyślałabym o niej jako daniu na romantyczną kolację. No chyba, że za romantyczne można uznać zaleganie na kanapie przed telewizorem po greckiej wyżerce.

Przepis, z którego korzystałam możecie znaleźć TU.



2 thoughts on “Musaka”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *