Miesiąc: Listopad 2014

Jajo

Jajo

Mówiono mi: “nie jedz za dużo jajek, bo będziesz miała problemy ze zdrowiem”. Mi… młodej i zdrowej kobiecie. A ja wierzyłam i od jaj stroniłam, bo przecież żółtko to bomba cholesterolowa, która we mnie wybuchnie i zatruje mój organizm. Tak. Średnie jajko zawiera aż 212 […]

Więcej i więcej…

Więcej i więcej…

Robiąc makijaż przypomniał mi się obraz moich kosmetyków pływających w muszli klozetowej. Zdarzenie miało miejsce niespełna 2 lata temu i opisałam je TU. Muszę przyznać, że dzielnie przeżyłam stratę i nie próbowałam odkupić utraconych mazideł. Zadowoliłam się wersją standard, która zmieściła mi się do małej […]

Bo już prawie… święta!

Bo już prawie… święta!

Czas pędzi szybko. Zwłaszcza ostatnio… szkolenie, treningi, mały remont, praca… nie zapowiada się, że zwolni choć na chwilę. I te reklamy… wszyscy (sprzedawcy) szykują się już do świąt. Choć czasu jest jeszcze trochę myślę, że nie jest to głupi pomysł bym sama o świętach zaczęła myśleć już teraz. A raczej o prezentach…  (więcej…)

Ciasto marchewkowe

Ciasto marchewkowe

Nie bratam się ze słodyczami. Nie jem, bo po prostu nie lubię. Z tego też powodu nie piekę, a raczej nie piekłam. Muszę przyznać, że zdarza mi się coś słodkiego upiec/przygotować od czasu do czasu. Od czasu do czasu to oczywiście termin określający “raz na […]

Fobie, lęki, irracjonalny strach

Fobie, lęki, irracjonalny strach

Myślę, że jestem bardzo strachliwą osobą. Pielęgnuję w sobie lęki, które często odrywają mnie od racjonalnych zachowań. Jest ich wiele. Dopiero zabierając się za ten tekst uświadomiłam sobie ile. Nie myślę o nich na co dzień, choć codziennie się z nimi zmagam. Żyją ze mną. […]

Prawdziwy Przedszkolak

Prawdziwy Przedszkolak

To był ważny dzień.

Nigdy nie byłam typem kobiety, która rozczulała się nad występami dzieci. Nad tkliwymi piosenkami, nieporadnie recytowanymi wierszykami, niezdarnym układem tanecznym. Nie chwytało mnie to za serce. Myślałam wtedy, że brak we mnie empatii i instynktu. Oczywiście wszystko zmieniło się, gdy zobaczyłam na scenie własne dziecko. Choć wciąż się nie rozczulam, zrozumiałam jedno.To jest ważne dla niego. Bardzo przeżywa publiczne wystąpienia, niezależnie czy jest to występ na scenie, czy powiedzenie Dzień Dobry sąsiadom w zatłoczonej windzie.  (więcej…)