HPMblog

trening – dieta – zdrowy styl życia

poniedziałek

29

Grudzień 2014

7

komentarzy

Od sylwestra do sylwestra

Napisała: , w kategorii: styl życia

Skacząc wczoraj bezmyślnie po stronach internetowych trafiłam na wypowiedź Natalii Siwec “Sylwester to jedna z najgorszych imprez w roku”. Niewiele mam wspólnego z tą panią, ale w tym przypadku zgadzam się z nią w stu procentach. Bo nie ma chyba nic gorszego niż szczęście na zawołanie.

Nigdy nie lubiłam tego napięcia towarzyszącego imprezie sylwestrowej. Bombardowania mnie pytaniami:
– co będziesz robić?
– jak się ubierzesz?
– gdzie jedziesz? gdzie idziesz?
– Nigdzie? uuu… to fatalnie. 

Bo w sylwestra przecież trzeba. Iść. Bawić się. Mieć szampański nastrój. Tańczyć. Pić. I koniecznie otworzyć szampana o północy, stać na mrozie i delektować się spektaklem sztucznych ogni. O ile to jest spektakl oczywiście, a nie bezmyślne odpalanie rakiet przez pijanych gości, często zagrażające życiu.

Nie. Dziękuję.

Nie spinam się. Nic nie muszę, a na pewno nie radować się na zawołanie. Bo tak trzeba przecież.

Co nie oznacza, że zamierzam się smucić. Wręcz przeciwnie. Do smutku też mi daleko.

Mówi się, że jaki sylwester taki cały rok. Więc jaki ma być dla mnie rok 2015?

Szczęśliwy.
Spokojny.
Pracowity.
Bogaty.
Chcę by dopięły się moje plany i spełniły marzenia.

Dlatego w sylwestra zamierzam pracować, trenować, dopracować moją jakże już szczegółową listę zadań do wykonania, obejrzeć film, przeczytać książkę… ucałować główkę mojego śpiącego dziecka… odetchnąć, bo przecież mam wszystko czego pragnęłam.

Czasem mam wrażenie, że czas pędzi od sylwestra do sylwestra… od jednej imprezy do drugiej. Zupełnie bez sensu. Postanowiłam więc nadać ten sens końcówce roku i nie celebrować tego, że się starzeję. Chcę by ostatni dzień w roku był podsumowaniem i rozliczeniem siebie ze swoich postanowień. To doskonały moment by zorientować się gdzie jestem i kim jestem. By odrzucić wszystko co przygnębia i przytłacza… a skupić się na tym co daje radość i spełnienie. Chcę wejść w nowy rok z trzeźwą i spokojną głową…

2014 był dla mnie dobrym, choć trudnym rokiem.
2015 będzie jeszcze lepszy.
Już ja się o to postaram.

7 komentarzy

  1. MamaLemurka

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *