Plan na REST

Plan na REST

Skończyłam właśnie mój 6-tygodniowy plan siłowy. Nie był ciężki, a może to ja miałam więcej siły i motywacji niż zazwyczaj. Czuję, że mogłabym pociągnąć w tym systemie pracy kolejne dwa tygodnie, ale obiecałam sobie, że nie będę się wyłamywać. Plan to plan. Układam go po to, by się go trzymać. Prawdą też jest, że efekty przychodzą TYLKO jeśli jest się konsekwentnym. 

Najgorsze co można sobie zrobić to pracować w chaosie. Wtedy wyniki są niemiarodajne, a efekty… no cóż, są albo i nie. Rosyjska ruletka.

Teraz czas odpocząć od ciężarów. Przez najbliższe 2 tygodnie moje ciało ma zapomnieć o ciężkiej pracy, po to by mięśnie były gotowe do kolejnego treningu siłowego. Co nie znaczy, że zamierzam te dwa tygodnie przeleżeć. Wręcz przeciwnie. Ilość treningów w tygodniu się nie zmieni. Zmieni się natomiast intensywność i forma.

3 razy w tygodniu – bieganie (muszę zadbać o formę przed startem)
2 razy w tygodniu – joga
1 raz trening funkcjonalny

W takim systemie pracy nie muszę nawet odwiedzać siłowni, co zaoszczędzi mi czasu, który mogę spożytkować na RELAKS.

Więc żegnajcie ciężary!
Na krótko.
Po dwóch tygodniach wracam z nowym planem 🙂



4 thoughts on “Plan na REST”

  • Gratuluję ukończenia planu i jestem ciekawa kolej, nowego siłowego 🙂 A tymczasem aktywnie wypoczywaj.
    Ja jestem teraz w 5. tygodniu, przewidywałam robić 8, ale przedłużę do 9 🙂 W sumie praktycznie zawsze koniec końców wydłużam moje plany o tydzień czy dwa. Potem krótki rest i znowu siłowy, czyli podobnie.

    • Też robiłam 8-tygodniowe cykle treningowe, ale pod koniec roku czułam już mocne przetrenowanie. Dlatego w tym roku układam krótsze plany… zobaczymy jaki będzie efekt 😉

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *