Miesiąc: Kwiecień 2015

Projekt 21

Projekt 21

Czasem nie lubię tego mojego blogowania. Nie lubię oddalających się dat ostatniego wpisu. Pustego szkicu. Setek tematów w głowie i braku czasu by je ogarnąć. Chciałabym postawić znak równości pomiędzy wszystkimi moimi pasjami, ale się nie da. Nie wszystko niestety jest równe. W pierwszej kolejności […]

Sen o bieganiu

Sen o bieganiu

Stało się. Dokładnie tak jak zaplanowałam na początku roku, wzięłam udział w XXII Biegu Ulicznym im. Wojciecha Korfantego. Pierwszy start, pierwsze prawdziwe emocje, choć stanęłam na starcie osłabiona chorobą przez co moje wyniki mocno odbiegały od moich możliwości, a pogoda prawdziwie rozczarowała. Przed startem siedzieliśmy w […]

Moja biegowa playlista

Moja biegowa playlista

Nie mam dziś głowy do mądrych tekstów. Cała moja uwaga koncentruje się na sobotnim biegu. Kondycja po chorobie kuleje, ale co tam! Jestem pewna, że będę się świetnie bawić. Cel – dobiec do mety najszybciej jak to będzie możliwe. Jeśli zrobię czas poniżej godziny będę szczęśliwa. Jeśli nie – też będę! Zwłaszcza, że moją pierwszą dychę zrobiłam tak niedawno.  (więcej…)

Fit Model

Fit Model

Stało się to trochę niespodziewanie, ale jak to zwykle w życiu bywa to potrzeba jest matką… wszystkiego. Potrzebowałam zdjęć w stylu fit do mojej nowej strony, która wciąż jest w budowie, bo czasu brakuje by to wszystko ogarnąć – gdy będzie gotowa to Was zaproszę). […]

NIE-Jedzenie

NIE-Jedzenie

Moje konta społecznościowe zalała fala poświątecznych wyrzutów sumienia. Nie jestem w stanie zrozumieć tego zjawiska. Najpierw tygodniowe przygotowania, wielogodzinne siedzenie w kuchni i przyrządzanie potraw. Chwalenie się wypiekami gdzie popadnie, a potem nagle płacz, bo waga poszła w górę. Nie wiem, o co chodzi, bo […]

Wiosenne dziecko.

Wiosenne dziecko.

Nic nie poradzę, że łapię świąteczny klimat. Może to dość nietypowe, ale Wielkanoc lubię bardziej niż Boże Narodzenie. Nie tylko ze względu na “fit” stół (gdy odrzucisz słodkie – a ja zawsze odrzucam, niezależnie od sytuacji – to co pozostaje? Jaja, drób i “zielone”. Chyba, że macie inną tradycję 😉 ).  Łatwiej złapać mi świąteczny nastrój bo nie straszą mnie chińskie, plastikowe ozdoby. Mówi się, że to w Wigilię działa magia – ta szczególna magia świąt, dzięki której stajemy się dobrzy. Szkoda tylko, że na tę jedną noc. Wielkanoc jest silniejsza. Możesz przejść obok niej obojętnie, skonsumować jedynie jej dobrodziejstwo, ale gdy zagłębisz się w tej tajemnicy to dostąpisz prawdziwej przemiany. Dla jednych będzie to duchowe odrodzenie, dla innych wiara w odnowę życia poprzez siłę przyrody.  (więcej…)