Miesiąc: Marzec 2016

Trenuję i piję wino.

Trenuję i piję wino.

Tak, piję wino. Po prostu. Przyznaję się do tego i nie udaję, że jest inaczej. W środowisku trenerów, sportowców, fit-freaków picie alkoholu jest piętnowane i bardzo dobrze, że tak jest. Niestety sport i alkohol to niezbyt udana para. Zresztą procenty nie łączą się w sposób […]

Share week – zabawa w polecanie

Share week – zabawa w polecanie

O tej fantastycznej zabawie dowiedziałam się tuż przed świętami. Posta z nominacjami miałam ochotę napisać od razu, jednak im dłużej myślałam tym więcej osób chciałam nominować. Jest tyle wspaniałych, mądrych, inspirujących blogów, że w moich oczach niemal każdy który czytam zasługuje na nominację! Czym jest […]

Bez refleksji

Bez refleksji

Pierwszy raz od lat wchodzę w ten wiosenno-wielkanocny okres bez refleksji. Po prostu jest i już. Przyjmuję, ale nie celebruję. Nie chodzi o to, że się nie cieszę, czy że dopadło mnie jakieś wewnętrzne przygnębienie. Zupełnie nie o to chodzi. Wręcz przeciwnie, tyle siły i chęci do życia nie miałam od dawna. Po prostu nie potrafię się skupić na stanach emocjonalnych. Funkcjonuję jak robot wykonujący określone działania. Emocje są mi zbędne i obojętne zupełnie.  (więcej…)

Maxi spódnica – maxi styl

Maxi spódnica – maxi styl

Wiosna drogie Panie! Wiosna. Najwyższa pora na wiosenne porządki. W tym roku wpisały się one w cały szereg działań około świątecznych. Czasu mało, ale wystarczy odrobinę słońca, by zebrać w sobie wszystkie chęci  i jak co roku powywalać wszystko z szafy i zrobić przegląd. Nowy […]

Kasza jaglana na pure z groszku

Kasza jaglana na pure z groszku

Tak jak kiedyś nie lubiłam kaszy jaglanej, teraz ją uwielbiam! Długo nie mogłam znaleźć na nią swojej metody. Gotowana na sypko była nijaka, na słodko nie jadam, jako dodatek do zup – gdzieś się smakowo gubiła. Aż pewnego dnia eksperymentalnie zrobiłam jedno patelniowe  danie “a’la […]

Czy grozi Ci zakwaszenie organizmu?

Czy grozi Ci zakwaszenie organizmu?

Jedna z emitowanych w telewizji reklam działa na mnie jak płachta na byka. Ok. Większość reklam mnie denerwuje, zwłaszcza leków, suplementów diety, pseudo żywności itp. Kto to w ogóle łyka? W sensie dosłownym. Okazuje się jednak, że grono odbiorców cud medykamentów jest liczne. Bez zastanowienia, a co gorsza bez uzasadnienia, kupują, łykają,”odżywiają się”. Mogę powiedzieć “nie moja sprawa. Każdy robi ze sobą co uważa”, ale jak słyszę kolejny raz pytanie:  “nie potrafię schudnąć. Myślisz że mam zakwaszony organizm?”, to zaczyna być też moją sprawą. Odpowiedź mam jedną:
– nie wiem. Zrób badanie.  (więcej…)

Podsumowanie lutego

Podsumowanie lutego

Luty był dla mnie tak samo pracowity jak styczeń, z tym jednym wyjątkiem, że robiłam sobie sobotnie przerwy treningowe. Regeneracja jest konieczna inaczej traci się rezerwy energetyczne. To był dobry miesiąc. Progresy w niemal każdej dziedzinie: