Podsumowanie lutego

Podsumowanie lutego

Luty był dla mnie tak samo pracowity jak styczeń, z tym jednym wyjątkiem, że robiłam sobie sobotnie przerwy treningowe. Regeneracja jest konieczna inaczej traci się rezerwy energetyczne. To był dobry miesiąc. Progresy w niemal każdej dziedzinie:

Joga – “standy” na głowie i rękach, bakasana w 4 wariantach, znaczne rozciągnięcia nóg i bioder. A co najważniejsze zaczęłam przygodę życia – projekt YOGA TEACHER. Mogę powiedzieć “nareszcie się dzieje”. To co sobie wymarzyłam jako 16-letnia dziewczyna spełnia się 36-letniej kobiecie. Czasem na rzeczy ważne czeka się 20 lat… ale w końcu nadchodzą. Bądź cierpliwa. Bądź skupiona. Rób swoje, a wszystko o czym marzysz się spełni.

Pilates – kocham coraz bardziej. Trudno mówić to o progresach, ale w połączeniu z jogą to niezłe combo, zwłaszcza dla rozciągnięcia mięśni i stawów.

Trening siłowy – przyznaję, że trochę kuleje. Musiałam wyeliminować treningi nóg, które zbyt mocno je obciążały,  przez co cierpiało bieganie i joga. Zmęczone nogi nie biegają ani szybko, ani daleko. Zbyt mocno umięśnione  nie pozwalają się rozciągnąć w jodze… więc żegnajcie przysiady ze sztangą, przynajmniej na jakiś czas. Po miesiącu mogę stwierdzić, że ten manewr treningowy przełożył się na elastyczność nóg i szybkość biegu. Skupiłam się natomiast na górnych partiach ciała i w końcu nabieram odpowiednich kształtów.

Bieganie – niestety z braku czasu (wciąż boleśnie się przekonuję, że moja doba nie jest elastyczna, a kilka treningów dziennie potrafią mnie jednak zmęczyć) musiałam zredukować biegania z dwóch do jednego w tygodniu. Było mi żal, ale okazuje się, że kilkudniowe przerwy mogą mieć pozytywne przełożenie na bieg. Na 6 wykonanych treningów, pobiłam 4 swoje rekordy:
Pierwszy – 3 luty – 10 km w 00:51:00
Drugi – 7 luty – 5 km w 00:24:52
Trzeci – 21 luty – 3 km w 00:14:38
Czwarty – 28 luty –10 km w 00:50:31

Nieźle. W zasadzie to jestem nawet zaskoczona. Plan 10 km w 49 minut wydaje się być do zrobienia.

Podsumowując.

W lutym zrobiłam 39 treningów, w tym:
22 praktyki jogi
6 treningów pilates
5 treningów siłowych
6 treningów biegowych ( 51,37km)

Od początku roku zrobiłam więc 80 treningów, w tym:
46 praktyk jogi
8 treningów pilates

13 treningów siłowych
14 treningów biegowych (121 km)

Dopiero, gdy zaczęłam wszystko zapisywać, widzę ile pracy wkładam w realizację swoich planów i celów. Hmm… mam nadzieję, że nie padnę po drodze 😉



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *