Podsumowanie marca

Podsumowanie marca

To był wspaniały miesiąc! Spotkała mnie największa (dla mnie) nagroda za ciężką pracę. Nowy rekord na 10km, którym potwierdziłam moje motto: Trening czyni mistrza. By osiągnąć cel nie liczy się ani talent, ani wrodzone predyspozycje, a wysiłek jaki wkładasz, by przeskoczyć wszystkie bariery, które stoją ci na drodze. Począwszy od własnych niedoskonałości, poprzez czynniki zewnętrzne i osoby trzecie. Na dobrze wykonany trening ma wpływ jedynie głowa. Ona kieruje wiarą w to, że się uda! Ja uwierzyłam, że potrafię nie tylko biegać daleko, ale i szybko. Krok za krokiem, kilometr za kilometrem. Wyczyściłam głowę z wszelkich negatywnych myśli. Pozwoliłam ciału na większą regenerację. Przestałam czytać porady typu: “10 sprawdzonych sposobów by biegać szybciej”. Zrobiłam rachunek sumienia i powiedziałam sobie:
– no dobra Kaśka. Masz dwie sprawne nogi, dwie ręce, głowę na karku i serce do sportu. Jeśli się nie da to się nie da, ale jeśli nie będziesz próbować to się nigdy nie przekonasz na co cię naprawdę stać.

A stać mnie na to:

Mimo, że to nie jest “oficjalny czas”, dla mnie jest zwieńczeniem wszystkiego co myślę, co robię i  co do Was mówię. Wszystko jest możliwe. Absolutnie wszystko. Warunki są dwa:
1. Musisz WIEDZIEĆ czego chcesz i gdzie zmierzasz.
2. Musisz DZIAŁAĆ by to osiągnąć.

I naprawdę… wcale nie jestem lepsza czy zdolniejsza od “ciebie”. Ja po prostu więcej trenuję 😉

W marcu też pozwoliłam sobie na trochę odpoczynku. Dni bez treningowych zaliczyłam aż 8! Zaplanowałam na ten miesiąc dwutygodniowy rest od treningu siłowego, by zabrać się za siebie z nowym planem. Niestety rest trochę się przedłużył bo w międzyczasie dopadło mnie przeziębienie. Nie powiem, bym jakoś specjalnie rozpaczała. Raczej delektowałam się tym błogim spokojem.

Podsumowując w marcu zrobiłam 36 treningów:

15 praktyk jogi
12 treningów pilates
4 treningi siłowe
5 treningów biegowych (47,36km)

Od początku roku zrobiłam więc 116 treningów, w tym:
61 praktyk jogi
20 treningów pilates

17 treningów siłowych
19 treningów biegowych (168 km)



2 thoughts on “Podsumowanie marca”

  • a ja nie wiem jak pobiec szybciej. ani 10 sprawdzonych porad, ani nic innego nie dziala.
    ciesze sie, ze sie jeszcze nie zniechecilam.
    i dopinguje 😀

    • Asiu, czasem gdy przestaje nam zależeć osiągamy to o czym marzymy. Biegaj. Nie dla czasów. Dla siebie. Też dopinguję 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *