7 kroków do naturalnego odżywiania

7 kroków do naturalnego odżywiania

Jak wiecie, mój zwrot w stronę natury następował sukcesywnie. Nie dokonałam żadnej rewolucji. Kilka lat zajęło mi ogarnięcie kuchni, ustawienie sobie właściwego dla mnie sposobu odżywiania, wyeliminowanie produktów, które  mi nie służą. Na początku zachęcam więc, by każdy od razu zrobił przegląd szafek kuchennych i wywalił bez sentymentu wszystkie instant, chemiczne, sztuczne pseudo produkty żywieniowe. To jest konieczność by zacząć odżywiać się (!) ze świadomością i przestać się truć. Pamiętajcie, że nie jesteśmy genetycznie przystosowani do trawienia chemii. Wszystkie nienaturalne związki odkładają się w naszym organizmie. Zaczyna się od zaburzeń procesów trawiennych, zaburzeń pracy poszczególnych narządów, kończy zmianami w tkankach… Niestety złe odżywianie jest przyczyną większości “chorób cywilizacyjnych” takich jak cukrzyca, miażdżyca, nadciśnienie, choroby układu pokarmowego. alergie, nowotwory a nawet choroby psychiczne. Dopóki nie będziemy zdawać sobie z tego sprawy i ładować w siebie pseudo jedzenie bez opamiętania, będziemy chorować. Dla mnie jest to tak oczywiste, że wciąż trudno mi uwierzyć, że muszę niemal codziennie i w swojej pracy, i w życiu prywatnym wracać do tego tematu. Wiem jednak, że tak trzeba. Trzeba na każdym kroku, w każdym miejscu mówić o tym, że chorujemy głównie przez złe odżywianie. Im bliżej natury jesteśmy, tym lepiej dla naszego zdrowia, naszej wewnętrznej siły, naszego stanu psychicznego. 

Jedną rzeczą jest zdrowe odżywianie. Drugą natomiast odżywianie zgodne z rzeczywistym zapotrzebowaniem energetycznym i  genetycznymi preferencjami. Wyeliminować chemię z jadłospisu można w jeden wieczór, ale ustawienie diety zgodnej z naszą biologią to proces długotrwały i mam wrażenie, że nieskończony. Polega na ciągłej obserwacji naszego organizmu, reakcji na pożywienie i eliminowanie kolejnych składników, na które źle reagujemy. Tak. To jest bardzo trudne, ale warto słuchać tego co nasze ciało ma nam do powiedzenia. Dzięki takim właśnie obserwacjom ograniczyłam w swojej diecie białko zwierzęce. I rzeczywiście od tego czasu czuję się lepiej, wyglądam lepiej, mam lepsze wyniki. To tylko przykład. A z ciekawostek: podzieliłam się moimi obserwacjami z jednym z trenerów. Na co on:
– a jaką masz grupę krwi?
– A.
– no to przecież oczywiste. Masz naturalne skłonności do wegetarianizmu. 

O odżywianiu zgodnym z grupą krwi czytałam wiele lat temu, ale trafiałam na tyle samo badań, które potwierdzały słuszność takiego odżywiania, ale też takie, które ją obalały. Dałam więc sobie spokój. Po latach temat wrócił i może rzeczywiście w moim przypadku to się sprawdza.

Jedno czego musicie być świadome, to to, że NIE MA JEDNEJ SŁUSZNEJ I SKUTECZNEJ METODY ODŻYWIANIA! To jak się czujemy zależy od uwarunkowań genetycznych, społecznych, przebytych chorób, hormonów, zaburzeń chorobowych, aktywności fizycznej, stresu, odpoczynku… mogę wymieniać w nieskończoność. 

Nie ma jednej słusznej diety, którą z równym powodzeniem może stosować każdy. Sposobów odżywiania jest bardzo dużo. Każdy zależy od indywidualnych preferencji. 
Np. Jeśli twoja babcia jadła 3 posiłki dziennie, w twoim domu jadano również 3 posiłki, ty od dziecka zjadasz 3 posiłki i taką ilość wprowadzasz w swoim domu, jesteś od pokoleń przystosowana do takiego układania posiłków. Zwiększenie ilości do zalecanych przez niektórych dietetyków do 5, może okazać się dla ciebie niewłaściwe i zbędne. 

Zdaję sobie sprawę, że zagadnienia dietetyczne mogą być dla was dość zawiłe. Zresztą dietetyka jest nauką młodą i wciąż się rozwija. To co jedne badania potwierdzają w danym roku, w kolejnych latach jest obalane (przykładem może być choćby cholesterol w jajach kurzych). Jeszcze wiele lat (dekad) przed nami zanim nasza wiedza dietetyczna będzie usystematyzowana. Naszą rolą – dietetyków, jest śledzenie najnowszych badań, informacji na temat żywienia, ciągłe “trzymanie ręki na pulsie”. Pamiętajcie też, że żywność również się zmienia. Genetyka tutaj również mocno miesza, więc jakość produktów w każdym roku się zmienia. 

Wyobrażam sobie, że po tym długim wstępie możesz czuć się dość nerwowo i zadajesz sobie pytanie “jak właściwie mam się odżywiać?

Spokojnie. To wszystko jest straszne na początku. Potem jest już z górki. Postępuj zgodnie z poniższymi punktami, a daję słowo, że znajdziesz drogę dla siebie;

1. Wyrzuć wszystkie chemiczne, sztuczne i przetworzone produkty ze swojej kuchni. Zrobisz to w 20 minut. 

2. Teraz zwróć uwagę na mąkę w swojej diecie. Jakiej używasz? Pszennej? Pamiętaj, że pszenica to zaraz po kukurydzy najbardziej modyfikowane genetycznie ziarno. Zastanów się czy rzeczywiście jej potrzebujesz i czy możesz ją zamienić na inną. Jeśli tak – ZRÓB TO!

3. Pieczywo? nie musisz rezygnować jeśli sama pieczesz chleb lub kupujesz PRAWDZIWY zdrowy chleb w piekarni. Pamiętaj, że to co nosi nazwę pieczywa w markecie to zwykłe oszustwo. Pseudo żywność. Nie daj się nabrać i wróć do punktu 2. Mąka pszenna jest niedobra. 

4. Cukier… uzależnia bardziej niż heroina. Udowodniono. Prawdopodobnie więc, jesteś uzależniona. Wyjść z nałogu możesz stopniowo. Musisz! Własny wypiek na niedzielne popołudnie zdecydowanie wystarczy. Produkty sklepowe to cukier + syrop glukozowo-fruktozowy+ chemia. Wróć do punkt 1, przecież wyrzuciłaś całą chemię z domu. 

5. Woda. Pij na zdrowie. Odwodnione jelita nigdy nie będą miały szansy pracować prawidłowo

6. Skup się na produktach wartościowych. Kasze, zdrowe białko, warzywa, w mniejszym stopniu owoce. Im bliżej natury tym lepiej. Potrzebujesz węglowodanów tak samo jak białka, zdrowych tłuszczów, witamin, minerałów, błonnika… W jakich proporcjach? Zależy od tych wszystkich czynników jakie wymieniłam na początku.

7. Teraz załóż sobie zeszyt. Spisuj dokładnie (w miarę możliwości), co jesz, ile posiłków, jak się czujesz, jak wygląda twój dzień, jaki jest twój stan psychiczny, jak wygląda twój brzuch, twoja cera, włosy i paznokcie, dopisz aktywność fizyczną, stres, i odpoczynek… Prowadź taki zeszyt przez rok. Za rok o tej porze będziesz mogła wyciągnąć wnioski. Sama dojdziesz do tego jaki sposób żywienia najbardziej Tobie służy. Być może będziesz eksperymentować z różnymi metodami. Zrób to! Zobacz co działa na ciebie najlepiej. 

Nie bój się jeść!
Żyj w zgodzie ze sobą i naturą, a wszystko wróci na właściwy tor, a ty w końcu będziesz mieć efekty, zdrowie, świetne samopoczucie. 

Houk. 

 



Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *