Naturalne kosmetyki

Naturalne kosmetyki

W pierwszym etapie zmian jakie wprowadziłam kilkanaście lat temu (tak… trochę czasu upłynęło) pozbyłam się całej chemii z mojej kuchni. Wyrzuciłam dosłownie wszystkie niezdrowe i nienaturalne produkty. W kolejnych etapach eksperymentowałam ze sposobem żywienia. Gotowanie wg Pięciu Przemian, dieta rozdzielna, białkowo-tłuszczowa to tylko niektóre z dróg jakimi podążałam. Metodą prób i błędów, obserwacją własnego ciała, a także poszerzając moją wiedzę w tematyce żywienia dotarłam do momentu, w którym okazało się, że naturalne i proste żywienie mocno oparte na wegetarianizmie ma dla mnie zbawienny wpływ. To już wiem. 

Teraz przyszedł czas na kolejny krok. Naturalne kosmetyki. Mając świadomość, że chemia i toksyny przenikają do naszego organizmu nie tylko przez układ pokarmowy, ale także przez skórę oraz układ oddechowy, postanowiłam rozprawić się na dobre z tymi produktami, które zalegają na moich łazienkowych szafkach. Doszłam do takiego momentu, że nie chcę mieć wokół siebie niczego co może mi (i mojej rodzinie) w jakikolwiek sposób zaszkodzić. Na szczęście na rynku jest sporo firm kosmetycznych, które takie produkty zdrowe i naturalne produkują, więc wystarczy się udać do apteki lub dobrej drogerii i dokonać zakupu. Ale… nie byłabym sobą, gdybym ograniczyła się tylko do zakupów. Od jakiegoś czasu studiuję uważnie książki związane z ziołolecznictwem i pielęgnacyjnymi właściwościami roślin. Jeszcze nie jestem ekspertem… ba! Daleko mi do niego, a wiedza, którą zgłębiam tak naprawdę ma służyć moim potrzebom. Na moje szczęście też KARMA zesłała mi sąsiadkę, która takie naturalne cuda wytwarza, więc niejednokrotnie zostaję testerem. 🙂

A teraz do rzeczy. Opowiem Wam trochę o mojej pielęgnacji:

1. Twarz. 
Moja cera wystawiana jest na ciężką próbę. Aktywny tryb życia wbrew pozorom nie pomaga mi w dbaniu o siebie. Pot, kontakt ze sprzętem na siłowni, mata, bieganie w słońcu sprawiają, że moja cera miewa problemy. Dlatego przykładam do pielęgnacji szczególną uwagę. 

– oczyszczam skórę twarzy tylko i wyłącznie mydłem naturalnym. Tak też zmywam makijaż. 
– przywracam właściwe Ph naturalnym tonikiem lub po prostu zieloną herbatą (działa lekko zasadotwórczo)
– na noc nakładam witaminę C. Tak taką apteczną. Kupuję w kapsułkach, bo kwas askorbinowy szybko się utlenia. 
– zamiast kremu: Retin A – dostępny w aptece. Wysokie stężenie witaminy A tylko na receptę.
– czasem, gdy moja skóra wymaga działania przeciwzapalnego smaruję ją olejem kokosowym

2. Włosy.
Z włosami mam gorszy problem niż z cerą. Myję je codziennie, bo codziennie aktywnie uprawiam sport, więc moja głowa naturalnie się poci. Gumki do włosów też nie pomagają. Włosy z natury mam cienkie i słabe ze skłonnością do puszenia. Trudno. Robię wszystko co mogę by były w jak najlepszej kondycji

– używam naturalnego szamponu do częstego stosowania. Nie podam żadnej marki, bo często zmieniam szampony i używam różnych. Są one ogólnodostępne niemal w każdej aptece czy drogerii. Możecie same poszukać.
– raz w tygodniu na noc nakładam olej rycynowy (o oleju pisałam też >>> TU<<<)
– raz w tygodniu również robię maskę z drożdży. Może nie jest to najprzyjemniejszy zabieg, ale na pewno skuteczny. 
– po każdym myciu wcieram w końcówki włosów olej arganowy.

3. Ciało. 
Jeśli chodzi o ciało to najmniej się nim przejmuję, bo nie wymaga ode mnie jakieś specjalnej troski. Wystarczy, że raz w tygodniu zrobię peeling z kawy a codziennie wcieram albo oliwę z oliwek pomieszaną z naturalnymi olejkami (np. arganowy) lub olej kokosowy. 

Na razie jestem w fazie obserwacji i nauki. Jakie będą rzeczywiste efekty przekonam się za kilka miesięcy. Jedno jest pewne. Gorzej niż po drogeryjnych specyfikach na pewno nie będzie. A na zakończenie kilka przepisów na “kosmetyki” które wymieniłam powyżej.

Peeling z Kawy
Potrzebujesz:
1 łyżkę fusów z kawy
1 łyżkę oliwy z oliwek
sok z 1/2 cytryny
1 łyżeczkę cynamonu lub mielonych goździków. 

Wszystko mieszasz ze sobą aż do uzyskania jednolitej konsystencji i stosujesz jak normalny peeling. Tak przygotowany kosmetyk nie tylko ma zbawienny wpływ na stan naszego naskórka, ale też pobudza krążenie a kofeina świetnie radzi sobie w cellulitem. 

Maska z drożdży na włosy. 
Potrzebujesz:
1 paczkę drożdży
2 łyżki mleka

Drożdże spożywcze rozkruszam do naczynia i zalewam ciepłym (nie gorącym) mlekiem. Podałam 2 łyżki mleka, ale tak naprawdę mleko wlewam “na oko”, tylko tyle by z drożdży powstała papka, którą mogę nałożyć na włosy. Niestety zabieg nie jest zbyt przyjemny, zwłaszcza dla członków rodziny, bo zapach drożdży unosi się za mną, ale cóż… warto to przeżyć bo drożdże to doskonałe źródło witamin z grupy B, minerałów i aminokwasów! Maskę trzymam na włosach ok godziny. Można głowę owinąć folią lub ręcznikiem. 



2 thoughts on “Naturalne kosmetyki”

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *