Tag: książki dla dzieci

Liczenie jest fajne

Liczenie jest fajne

Liczy paluszki. Liczy poukładane autka. Liczy piętra, gdy jedziemy windą. Liczenie jest fajne. Do tego cyferkowego szaleństwa dochodzi nowa książeczka od wydawnictwa MUZA. Tak… w niej też liczy… i o liczeniu słucha. 

Książka dobra na wszystko

Książka dobra na wszystko

Rozchorowaliśmy się ostatnio. Najpierw M. teraz ja. Każdą wolną od pracy chwilę spędzam w łóżku i zbieram siły. O ile Mały w dwie doby stanął na nogi, ja ledwo żyję. Na szczęście przedszkole wysysa z niego całą energię, a wieczorami po prostu kładzie się obok […]

maluje, nakleja, powtarza

maluje, nakleja, powtarza

Pozostając w klimatach logopedycznych, opowiem Wam krótko jak nakłaniam Małego do powtarzania sylab i całych wyrazów. Bo, że nie reaguje na prośby typu “powiedz cio-cia”, co najwyżej odpowie NIE, chyba nie muszę wspominać. Muszę się nieźle nagimnastykować, by zaczął ze mną pracować. W sensie dosłownym oczywiście. Okazuje się, że podczas intensywnej zabawy np. podczas kopania piłki, puszczają mu blokady i ładnie powtarza wszystko o co go proszę, a przynajmniej się stara. (więcej…)

Alfabet

Alfabet

Postęp rozwoju mowy u Małego jest ewidentny. Codziennie pojawia się przynajmniej jedno nowe słowo i wiele prób naśladowania kolejnych. Potrafi w prostym zdaniu opowiedzieć niemal o wszystkim, a najważniejsze, że już dokładnie potrafi opisać czego chce. Jeśli ma problem ze słowem, to używa wyrazów dźwiękonaśladowczych. […]

Trafił mi się TAKI egzemplarz czyli o pierwszej książce kucharskiej!

Trafił mi się TAKI egzemplarz czyli o pierwszej książce kucharskiej!

O książkach piszę rzadko, choć biblioteczka Synka wcale mała nie jest. Tym razem jednak oprzeć się nie mogłam. Za sprawą cioci G. trafiła w nasze rodzinne ręce pozycja niezwykle interesująca. Książka kucharska dla dzieci czyli “Owoce i Warzywa. Dzieciaki robią przysmaki” z ilustracjami Justyny Jędrzejewskiej.  […]

Kto posprząta ten Bałagan?

Kto posprząta ten Bałagan?

“Bałagan” jest jedną z najbardziej znanych książek wśród blogujących mam.
Gdy zobaczyłam po raz pierwszy ilustracje Alicji Wasilka, zachwyciłam się i przeraziłam jednocześnie… jak wśród tego hipnotyzującego chaosu odnajdzie się mój Synek. I powiem… odnalazł się!
Ogląda i cieszy się, gdy w tym całym bałaganie rysunków, odnajdzie znajome kształty… kota na przykład, czy lampę, czy słoik… wtedy pokazuje i klaszcze z radości…

Książka tylko pozornie trudna w odbiorze, bo jak się okazuje, dzieci lubią takie wyzwania 🙂

Przeprosiny z książką

Przeprosiny z książką

Nadeszły dla nas wielkie zmiany. Kiedyś wspomniałam na łamach bloga, że książka w naszym domu służyła Synkowi głównie do testowania właściwości papieru. Po kilku wyrwanych kartkach wszystkie co cenniejsze pozycje znalazły się w szufladzie, gdzie czekały na lepsze czasy. Mały zadowolić się musiał kartonowymi namiastkami […]

Czytać nie będę!

Czytać nie będę!

Ogłaszam bunt na pokładzie. Dotąd czytanie bajeczek przebiegało sprawnie i przyjemnie, czasem zdarzały się tylko momenty mniejszego zainteresowania Synka literaturą. Teraz przechodzimy na kolejny etap: Książki są do targania, ślinienia i rzucania, a już na pewno nie do czytania! I cóż mogę zrobić w takiej […]