Tag: półmaraton

PKO Silesia Marathon 2016 – relacja z półmaratonu.

PKO Silesia Marathon 2016 – relacja z półmaratonu.

Dokładnie rok temu przebiegłam swój pierwszy półmaraton. Debiutowałam u siebie, w Katowicach na PKO Silesia Marathon. Wydawało mi się wtedy, że to mądre posunięcie, ale jak to zwykle bywa, życie zweryfikowało moje myślenie. Przekonałam się na własnej skórze, jak bardzo nie znam swojego miasta. Myślałam, […]

Od Zera do (pół)Maratończyka

Od Zera do (pół)Maratończyka

Moje życie biegowe zwolniło. Zrobiłam co miałam zrobić. Wszystkie cele osiągnięte. Prawie zapomniałam o kontuzji. Teraz nadszedł czas na refleksję. To był naprawdę dobry rok treningowy. Niemal 80% czasu przewidzianego na trening było na ten trening spożytkowane. Chwilowe niedyspozycje i anomalie pogodowe nie były w […]

PKO Silesia (pół)Marathon. Subiektywnie…

PKO Silesia (pół)Marathon. Subiektywnie…

… czyli “Jak nauczyć się pokory w dwie godziny”.

Do półmaratonu przygotowywałam się dokładnie przez 6 miesięcy (Projekt 21). Chciałam podejść do tego zdroworozsądkowo. Trenowałam wg planu. Biegałam wg planu. Trening siłowy ułożyłam pod kątem biegania. Dieta też została dostosowana. Wszystko miało zmierzać w jednym kierunku: przebiec 4 października 21km. Proste?

No proste.

Wszytko szło doskonale. Z treningu na trening byłam mocniejsza i szybsza. Trochę pauzowałam podczas miażdżących letnich upałów, ale nadganiałam w każdy możliwy chłodniejszy dzień, licząc na to że październik przywita mnie przyjemną, jesienną aurą. NIENAWIDZĘ biegać w słońcu i w wysokich temperaturach! Aż przyszedł czas na sprawdzian: czy ja w ogóle dam radę przebiec 21km?  (więcej…)

Kontuzja. I co dalej?

Kontuzja. I co dalej?

Wrzesień nie był dla mnie łaskawy. To miał być najważniejszy miesiąc w tym roku, z punktem kulminacyjnym 4 października. Miał być miesiącem ciężkiej pracy, długich wybiegań, poprawy wyników… Pełnego skupienia. I wykonanie planu jakby się zgadza, tylko długich wybiegań brak… Wszystko przez kontuzję. Chociaż nie. […]

Projekt 21

Projekt 21

Czasem nie lubię tego mojego blogowania. Nie lubię oddalających się dat ostatniego wpisu. Pustego szkicu. Setek tematów w głowie i braku czasu by je ogarnąć. Chciałabym postawić znak równości pomiędzy wszystkimi moimi pasjami, ale się nie da. Nie wszystko niestety jest równe. W pierwszej kolejności […]