Tag: prezenty

Literkowy szał czyli o prezentach

Literkowy szał czyli o prezentach

Ostatnie dni ewidentnie należały do M. Pierwszy raz w oczach mojego dziecka widziałam takie przejęcie, oczekiwanie… Wiedział, że się coś wydarzy, że szykuje się jakaś ważna sprawa, choć słowo “urodziny” brzmiało dla niego dość abstrakcyjnie.

Zegar tyka, a prezent w lesie.

Zegar tyka, a prezent w lesie.

Zazwyczaj nie mam problemu z robieniem prezentów. Wiem co komu sprawi radość, co komu chodzi po głowie. Niespodzianki? Jestem w nich specjalistką. Zazwyczaj… Jest tylko jeden człowiek na świecie, z którym mam problem w tym temacie. Moje własne trzyletnie dziecko.

Anioł ze mnie ;)

Anioł ze mnie ;)

Tak. Myślę, że musiałam być wyjątkowo grzeczna w tym roku… a przynajmniej “wyjątkowa”, ponieważ poczciwy Mikołaj postanowił zasypać mnie prezentami. I skoro zapomniałam co to znaczy dostać prezent 6 grudnia… teraz ciężko się zastanawiam, o co chodzi?

A tak poważnie, to już dawno początek grudnia nie dostarczył mi tyle radości:

DAWANIE
.
Przede wszystkim radość z dawania. Prezentów. Uśmiechów. Miłych słów… Nic nie sprawia mi większej satysfakcji, niż radość wypisana na twarzy i to taka, której nie sposób ukryć, spontaniczna i szczera. I rozkoszuję się tą prawdą powtarzaną mi od dziecka, choć w dzisiejszych czasach mocno wyświechtaną, że najpiękniej jest dawać, nie brać! Sezon na DAWANIE rozpoczęłam już 1 grudnia… a skończę…  hmm… Skończę w ogóle?

WROCŁAW
I znów trafił mi się wyjazd szkoleniowy, w dodatku w tak idealnym mikołajkowym terminie. I myślę, że czasem niewiele trzeba, wystarczy chwila ucieczki. Tak. Nie ma przecież w tym nic złego, że opuszcza się rodzinne gniazdko tylko na chwilę, by móc trochę polatać. Rozłożyć skrzydła i pobyć sam na sam ze swoimi myślami… choć przez jedną noc. I nową wiedzę zdobyć. I przejść się po pięknym rynku wieczorową porą, i odnaleźć magię świąt na Jarmarku Bożonarodzeniowym. Odkryć inny rodzaj piękna… to sentymentalne… pochodzące z migających światełek, świątecznych przebojów, zapachu choinki i prażonych migdałów… a może to grzaniec tak mi w głowie myśli ubarwił?

KINDLE
To już zupełnie namacalnie. Moje potrzeby i pragnienia zmaterializowały się w postaci tego cudnego czytnika. Zapałałam do niego miłością wielką i rozstawać się z nim nie zamierzam. I kończyć szybko ten post muszę, bo Gibson na mnie czeka. Kolejny rozdział się otwiera 😉


CHODAKOWSKA
Zmień swoje życie… krzyczy do mnie z okładki książki. No zmieniam, zmieniam… odpowiadam jej w myślach. A co mnie najbardziej w tej pozycji urzekło to przepisy. Proste, zdrowe i sycące. Takie jak lubię.

Tak. Mikołaj wie, co dla mnie jest najlepsze i jak mnie uszczęśliwić 😉

Majowy Mikołaj

Majowy Mikołaj

Ostatnimi czasy szczęście mi się dwoi i troi…Spływają na mnie dobre rzeczy, pozytywne emocje. I prezenty z nieba niemal spadają… bez okazji. Czuję się jak w okresie bożonarodzeniowym… tyle, że mikołaj majowy taki… piękny swoją drogą 🙂Dostałam prezent: Piżamka, berecik. spinka do włosów i bransoletki, […]

Mikołaj od ciasteczek

Mikołaj od ciasteczek

Po mojej rodzinie krąży ciasteczkowy Mikołaj… a raczej całkiem niczego sobie Mikołajowa 🙂 Uruchamia ona produkcję ciasteczek świątecznych tuż przed świątecznym weekendem, wedle bardzo sekretnej receptury, by rozwieźć je po rodzinie dnia następnego. Taka paczuszka właśnie wczoraj dotarła i do nas: Jeszcze nie otwarliśmy… schowałam […]

Po chorobowo i po mikołajkowo

Po chorobowo i po mikołajkowo

Dziś czuję się lepiej. Stanęłam na wadze i zobaczyłam 42kg!
Jestem w szoku jak szybko “jelitówka” wykańcza organizm. I pomyślcie sobie, co biegunka rotawirusowa z dzieckiem robi, skoro młoda i silna kobieta w ciągu trzech dni traci prawie 8kg!

Mam nadzieję, że nawrotów nie będzie, a i apetyt dziś mam i w brzuchu burczy…

Na pocieszenie wczoraj Mr.Tata kupił mi spóźniony prezent mikołajkowy:

Uwielbiam takie niespodzianki :)))

Całkiem wyluzowany Święty…

Całkiem wyluzowany Święty…

Z racji tego, iż dziś Święty Mikołaj ma bardzo dużo pracy, my, chcąc go odciążyć troszeczkę, zaprosiliśmy go do siebie już wczoraj. W tym roku Święty okazał się całkiem wyluzowany. Musieliśmy mu wybaczyć godzinne spóźnienie, oraz niedopracowanie ubrania wyjściowego (które zakładał, o zgrozo tuż przed […]

Cudne prezenty

Cudne prezenty

Otrzymałam dziś prezent. Wygraną w Candy zorganizowanym przez Kasię, autorkę bloga Z głębi duszy. Ależ ja lubię niespodzianki, a tych w paczce było co niemiara! Uśmiechnęła się moja buzia, gdy odpakowałam zawiniątko… Czekałam na teletubisie, a oprócz nich znalazłam jeszcze książkę z bajkami dla Małego… […]