Tag: przedszkole

A tak mnie straszyli

A tak mnie straszyli

Odkąd tylko zrozumiałam, że rozwój mowy mojego dwulatka nie przebiega tak jak powinien podjęłam oczywistą dla mnie decyzję o terapii logopedycznej. Dla otoczenia pomysł wydawał się kontrowersyjny bo: takie malutkie dziecko ma czas na mówienie po co go męczyć i po lekarzach ciągać panikuję słyszy […]

Odwołuję wszystko co powiedziałam…

Odwołuję wszystko co powiedziałam…

…i pomyślałam złego na temat państwowego przedszkola! Wszystkie moje lęki opisałam TU i cieszę się, że żaden z nich się nie potwierdził. Dzieląc się odpowiedzialnością za dziecko z osobami trzecimi jakimi są instytucje czy opiekunowie, każda matka zapewne ma obawy o słuszność swoich decyzji. Zadaje sobie pytania: […]

Prawdziwy Przedszkolak

Prawdziwy Przedszkolak

To był ważny dzień.

Nigdy nie byłam typem kobiety, która rozczulała się nad występami dzieci. Nad tkliwymi piosenkami, nieporadnie recytowanymi wierszykami, niezdarnym układem tanecznym. Nie chwytało mnie to za serce. Myślałam wtedy, że brak we mnie empatii i instynktu. Oczywiście wszystko zmieniło się, gdy zobaczyłam na scenie własne dziecko. Choć wciąż się nie rozczulam, zrozumiałam jedno.To jest ważne dla niego. Bardzo przeżywa publiczne wystąpienia, niezależnie czy jest to występ na scenie, czy powiedzenie Dzień Dobry sąsiadom w zatłoczonej windzie.  (więcej…)

Prywatne – Państwowe

Prywatne – Państwowe

Cieszyłam się ogromnie, gdy Mati poszedł do przedszkola. Standardy wysokie, opiekunki miłe i kompetentne, zajęcia kreatywne. Codziennie coś nowego. Gdy mówię znajomym, jak bardzo jestem zadowolona, odpowiadają “Oj, poczekaj aż pójdzie do państwowego, wtedy twój entuzjazm przygaśnie”.

Przedszkolak – Outsider

Przedszkolak – Outsider

W ostatnim czasie moje życie zawodowe nabrało rozmachu. Niemal z dnia na dzień nastąpił przewrót, który całkowicie pochłonął mój wolny czas (hmm… o ile ja w ogóle miałam jakiś “czas wolny”). Szybko też zapadła decyzja. Mały musi iść do przedszkola. Natychmiast.

Marzenia ściętej głowy…

Marzenia ściętej głowy…

Znacie to:

“Jeśli chcesz rozśmieszyć Pana Boga, opowiedz mu o swych planach”

To ja Go musiałam rozśmieszyć do łez niemal. Plan był prosty:

1. Mały idzie do przedszkola (państwowego)
2. Ja zabieram się za poważne zarobkowanie
3. Obowiązki domowe dzielimy na dwie głowy

No i klops. Mały do żadnego państwowego przedszkola nie pójdzie. Przy wczorajszej rejestracji System delikatnie zwrócił nam uwagę, że Synek na dzień 1.09.2013 nie będzie miał skończonych 2,5 lat.

I nic tu nie dała moja wcześniejsza afirmacja, by jednak stał się cud i System nas przepuścił. System jak to System zupełnie nieczuły jest na wszelkiego rodzaju afirmacje.

Cudu nie ma. Liczyłam się z tym, nawet niektóre z Was same wspominały o tym, ze może być problem.

Muszę poszukać innych rozwiązań. Pewnie kosztowniejszych, co swoją drogą zmusi mnie do tego, bym zarabiała “kokosy”. Bo jak inaczej to wszystko ogarnąć?

Jeśli mierzyłyście się z problemem żłobkowo – przedszkolnych, chętnie posłucham wskazówek. Piszcie co warto zrobić, gdzie popytać, do kogo się udać. Sama będę teraz zgłębiała temat i na bieżąco dzieliła się z Wami wnioskami i postępami w walce z Systemem.

Przedszkole

Przedszkole

Już za tydzień rozpoczyna się nabór do przedszkoli na rok 2013/2014 w Katowicach.  https://katowice.nabory.pl/  Czy zapisać Małego?Gdzie zapisać?Co wybrać?Jakie kroki podjąć? Zmagałam się z tym tematem już od kilku miesięcy. Prawda jest niestety  taka, że jeżeli chcę na poważnie myśleć o pracy zarobkowej (niezależnie czy […]