Tag: trening

Dla przyjemności.

Dla przyjemności.

Padam zmęczona po wieczornym treningu. Zaparzam herbatkę. Otwieram książkę. Wyciągam nogi w świeżej pościeli. Mój czas. Moja godzina nim oczy same zaczną się zamykać. Krótkie bzyczenie telefonu wyrywa mnie z błogostanu. Czytam: “Kasiu, muszę Ci się do czegoś przyznać… podałam sobie efedrynę. Czuję się źle”. […]

Sekretne życie trenerki fitness

Sekretne życie trenerki fitness

Godzina 04:30. Zimne, już nie takie małe rączki lądują na mojej twarzy. -Mamo, musisz już wstawać! -Nie muszę… jeszcze jest NOC. -No racja. Taki żarcik. I czuję nie tylko zimne rączki ale i nóżki wpychające się pod kołdrę. Żarcik… Śmieszne. Ale lubię gdy pakuje się do […]

Przed startem

Przed startem

Jeszcze wczoraj nie byłam pewna czy w ogóle wystartuję w Biegu Korfantego. Dwudniowa gorączka, osłabienie, bóle mięśniowe sugerowały stan grypowy, a jak wiadomo grypa to nie katar. Podejmując duży wysiłek fizyczny można zrobić sobie krzywdę.

Lekarz.

Osłuchowo czysto.

Diagnoza niejednoznaczna.

Leki.

Czekać.

 

A zegar tyka. Bieg już w tę sobotę. (więcej…)

Podsumowanie marca

Podsumowanie marca

To był wspaniały miesiąc! Spotkała mnie największa (dla mnie) nagroda za ciężką pracę. Nowy rekord na 10km, którym potwierdziłam moje motto: Trening czyni mistrza. By osiągnąć cel nie liczy się ani talent, ani wrodzone predyspozycje, a wysiłek jaki wkładasz, by przeskoczyć wszystkie bariery, które stoją […]

Strefa komfortu

Strefa komfortu

Własnie ogarnęłam swoją skrzynkę mailową i widzę jak wraz z kolejnym tygodniem maleje motywacja do ćwiczeń osób, które mi tę skrzynkę zapchały tuż po Nowym Roku. Lubię początek roku za nowe perspektywy. Zasypiasz 31 grudnia, budzisz się 1 stycznia z przekonaniem “teraz wszystko będzie inaczej, […]

Mata do jogi – mieć czy nie mieć?

Mata do jogi – mieć czy nie mieć?

-Mamo! Gdzie mam położyć twoją szmatę?
-Jaką szmatę?
-no TO! – (demonstracja wizualna) – Do Jogi!

No tak. Nie potrzebowałam więcej argumentów by zacząć się rozglądać za nową matą. Wprawdzie lubiłam starą. To nic, że nie da się doczyścić, a miejscami jest tak cienka, że można przez nią oglądać świat. To nic, że gdy ją rozwijam mój pokój pokrywa niebieski pył. To nic. To moja pierwsza w życiu mata. Mam ją od dziecięciu lat, a kupiłam  w markecie za 20 zł. Czas spojrzeć prawdzie w oczy. Mój syn ma rację. To SZMATA do jogi jest. Zużyła się i już. (więcej…)

Jedno się kończy, drugie się zaczyna.

Jedno się kończy, drugie się zaczyna.

To jest ostatni wpis w tym roku. Przyznaję, że nie byłam zbyt regularna w tym moim blogowaniu. Chociaż… listę tematów, o których chcę napisać uzupełniałam regularnie, a te zbyt szybko traciły na aktualności, bądź uciekały mi z głowy kolejne wątki. Zapisuj! Dyktuj! Karciłam się w […]

Od Zera do (pół)Maratończyka

Od Zera do (pół)Maratończyka

Moje życie biegowe zwolniło. Zrobiłam co miałam zrobić. Wszystkie cele osiągnięte. Prawie zapomniałam o kontuzji. Teraz nadszedł czas na refleksję. To był naprawdę dobry rok treningowy. Niemal 80% czasu przewidzianego na trening było na ten trening spożytkowane. Chwilowe niedyspozycje i anomalie pogodowe nie były w […]

Kontuzja. I co dalej?

Kontuzja. I co dalej?

Wrzesień nie był dla mnie łaskawy. To miał być najważniejszy miesiąc w tym roku, z punktem kulminacyjnym 4 października. Miał być miesiącem ciężkiej pracy, długich wybiegań, poprawy wyników… Pełnego skupienia. I wykonanie planu jakby się zgadza, tylko długich wybiegań brak…

Wszystko przez kontuzję. Chociaż nie. Wszystko przeze mnie. Kontuzja to tylko efekt mojej lekkomyślności. (więcej…)

Każdy potrzebuje motywacji

Każdy potrzebuje motywacji

Świat jest tak skonstruowany, że nakręcamy siebie nawzajem. Wywieramy  te dobre wpływy, ale też i złe. Bombardowanie negatywnymi emocjami sprawia, że sami stajemy się agresywni. Przebywanie w toksycznym środowisku zaburza w nas poczucie własnej wartości. Wpędza w kompleksy, z których ciężko się uwolnić. Wiem coś […]