Tag: uroda

Więcej i więcej…

Więcej i więcej…

Robiąc makijaż przypomniał mi się obraz moich kosmetyków pływających w muszli klozetowej. Zdarzenie miało miejsce niespełna 2 lata temu i opisałam je TU. Muszę przyznać, że dzielnie przeżyłam stratę i nie próbowałam odkupić utraconych mazideł. Zadowoliłam się wersją standard, która zmieściła mi się do małej […]

Nuxe – olejek do zadań specjalnych

Nuxe – olejek do zadań specjalnych

Nie jestem jakoś specjalnie wybredna jeśli chodzi o kosmetyki. Mam kilka marek, po które “nigdy w życiu” nie sięgam, bo nie wzbudzają mojego zaufania. Ale reszta to kwestia eksperymentu. Z reguły też nie rozpisuję się o kosmetykach. Po pierwsze nie jestem w tej dziedzinie ekspertem, […]

Kok na nowo odkryty

Kok na nowo odkryty

Nie wiele rzeczy wprawia mnie w zdumienie…
Mam swoje przyzwyczajenia, zwłaszcza modowe, których teraz usilnie próbuję się pozbyć.
Mam swoją ulubioną fryzurę, której nie zmieniam od lat. Co najwyżej zmieniam jej długość.
Lubię spinać włosy. Robię to w jeden niezawodny sposób: gumka + kilka wsuwek i rozpoczynam plątanie w różnego rodzaju koczki.

Aż tu razu pewnego nawiedziła mnie “prawie osobista stylistka” z kilkoma lookowymi pomysłami. Zerknęła na fryzurę i zapytała o donut.
– Hmm?
– gumkę do koczka
– Hmm?

Szczęka mi opadła, na wieść, że do czesania koczka potrzebna jest specjalna gumka. Dostałam takową od niej w prezencie.

 
Teraz to jest dla mnie oczywista oczywistość. Koczka, drogie panie, układamy na gumce.
 
A oto przykład jak:
 
  

Czasem bez odpowiedniego doradcy ciężko połapać się w modowym świecie. Buziaki G.

Rzecz o makijażu…

Rzecz o makijażu…

Po tym jak pewnego razu moje kosmetyki za sprawą zręczności Synka mego i totalnego gapiostwa mamy jego, znalazły się w toalecie, nauczyłam się robić makijaż trzema kosmetykami. Ba! Nawet jestem z niego zadowolona. To była dość bolesna dla mnie lekcja (i kosztowna), ale wyniosłam z […]