Tag: zabawa

Zabawka stara jak świat…

Zabawka stara jak świat…

Lubię przedmioty z duszą. Mam sentyment do historii. Jednak nie jestem “gadżeciarą”. Nie trzymam w domu rzeczy tylko dlatego, że kiedyś dostałam je od mamy, babci, cioci, czy przywiozłam z podróży. Posiadam swoje skarby, ale jest ich niewiele i naprawdę są dla mnie bardzo cenne […]

Sezon saneczkowy

Sezon saneczkowy

W ten weekend Synek pierwszy raz siedział na sankach. Sanki to oczywiście prezent mikołajkowy od dziadków. Z racji mojej choroby pierwsze saneczkowe wyjście Małego zainaugurowali właśnie oni. A oto relacja teściowej z przebiegu wyprawy (mniej więcej): “No i posadziliśmy Go na sankach, ale nie chciał […]

Świat Zabawek…

Świat Zabawek…

Mikołaj już tuż tuż i zaczęłam myśleć o prezentach świątecznych. Ale co tu kupić półtora miesięcznemu dziecku, skoro najbardziej fascynującą zabawką jest dla niego mój telefon komórkowy…

No może jeszcze piłka, a raczej trzy bądź cztery, które kopie z zapałem, w dzień i w nocy, a nawet spać się kładzie układając je sobie w łóżeczku. Przykrywa kołderką i głaszcze. Mój mały piłkarz…

Będąc ostatnio na zakupach w hipermarkecie, zostałam porażona “plastikiem” wystawionym już na ten mikołajkowy szał. Nie jestem ortodoksyjna pod względem zabawek. I plastiki i drewniaki i hand made Mały posiada w swojej niewielkiej kolekcji, ale to co widziałam to mnie powaliło. Szczerze, to nie miałam ochoty na żadną z wystawionych rzeczy. Nie wiem, może to dlatego, że w kupie to wszystkie wyglądały tandetnie, choć przy bliższym oglądzie można było dostrzec kilka perełek. Oczywiście tłumy rodziców już zaczęły przekopywać regały… Szaleństwo się zaczęło.

A ja w kropce jestem. Co tu wybrać? Nie chcę się poddawać temu zakupowemu szałowi. Nie chcę wydawać pieniędzy na coś co wyląduje na kolejne, długie miesiące w koszu z zabawkami…

Przecież  Prawdziwy Święty Mikołaj znów do nas w tym roku zawita. Nie może przyjść z pustymi rękami…

A wy macie już pomysł na prezenty?

Bajka o śniegu

Bajka o śniegu

Dawno, dawno temu, gdy spadł pierwszy jesienno-zimowy śnieg… mój Synek zyskał nowego przyjaciela. Przyjaciel ów był cudowny, pierwszy-raz-na oczy-zobaczony, zimny, biały i małomowny jakiś. Zrobiony zmarzniętymi rączkami mamusi. A był to bałwanek… Tak mu się spodobał, że do domu zabrać musieliśmy. I tak po drodze […]

Niunia

Niunia

Godzina 8.20 rano. Plac zabaw. Jesteśmy jedynymi osobami na terenie, tzn. ja i mój Syn. Wszędzie panuje bałagan. Nie poznaję miejsca, które dotąd było czyste i zadbane. “Oj dawno nie widziałam dwóch panów porządkowych” – myślę sobie. Dwóch panów dbało dotąd o czystość na placach […]

try walking in my shoes

try walking in my shoes

Kiedy dziecko uważa, że jest tak samo duże jak rodzic?

?

Wtedy kiedy próbuje chodzić w jego butach.

Mój Malec codziennie, nieprzerwanie ćwiczy chodzenie w butach Mr.Taty.

(całe szczęście, że do moich się nie przymierza 😉 ).

Zoo

Zoo

Miałam cudowny weekend! Ciepły, rodzinny, relaksacyjny…Mr.Tata przy porannej kawie ok godz 7.00 rano zapytał:– a może przejedziemy się do Zoo?– może? na pewno! Odpaliliśmy komputer, sprawdziliśmy od której otwarte. Spakowaliśmy Małego… i już o 9.00 byliśmy na miejscu. Sprzyjało nam wszystko: pogoda, brak ludzi o […]

Komputer Osobisty

Komputer Osobisty

Mój Kochany Malec dostał od nas wczoraj swój pierwszy komputer. Szczęściarz nie musiał nawet czekać do Pierwszej Komunii by wzbogacić się o taki sprzęt. I co z tego, że zalegał w szafie wystarczająco długo, by porządnie się zakurzyć.  I co z tego, że daleko mu […]