Tag: zdrowa dieta

Dla przyjemności.

Dla przyjemności.

Padam zmęczona po wieczornym treningu. Zaparzam herbatkę. Otwieram książkę. Wyciągam nogi w świeżej pościeli. Mój czas. Moja godzina nim oczy same zaczną się zamykać. Krótkie bzyczenie telefonu wyrywa mnie z błogostanu. Czytam: “Kasiu, muszę Ci się do czegoś przyznać… podałam sobie efedrynę. Czuję się źle”. […]

Dieta niełączenia

Dieta niełączenia

Moje poszukiwania dietetyczne zataczają koło. Ciężko jest zbilansować dietę przy takiej ilości różnorodnych treningów. Jestem rygorystyczna i trzymam się zarówno rozpiski treningowej, jak i żywieniowej. Ale cóż… bieganie potrzebuje węgli, siłowy białka, joga produktów lekkostrawnych. Pogodzić tego nie sposób. Można jedynie starać się maksymalnie zbilansować dietę, […]

Bez cukru!

Bez cukru!

“Kaśka, Tobie to łatwo mówić, bo nie jesz słodyczy” słyszę od osób, z którymi omawiam dietę i zasady zdrowego odżywiania. Przy punkcie pierwszym, który u mnie brzmi “zero słodyczy” widzę grymas na twarzy, ciężkie westchnienia, przewracanie oczami, a co odważniejsza pyta ze zdziwieniem “jak to?”. (więcej…)

Nuda i inne zagrożenia w fit-kuchni

Nuda i inne zagrożenia w fit-kuchni

Dostaję od Was naprawdę dużo maili dotyczących zwłaszcza diety i odchudzania. Wydawać by się mogło, że temat zdrowego odżywiania jest wyczerpany. Sama poczyniłam kilka wpisów na ten temat (np. NIE-Jedzenie), Internet zalany jest stronami fit, doradztwem dietetycznym, reklamami zdrowej żywności i nie zawsze zdrowej suplementacji. […]

Wszystko kręci się wokół jedzenia

Wszystko kręci się wokół jedzenia

Trochę jestem Wam winna rozszerzenie tematu związanego ze zdrową dietą. Lato jest tuż za progiem i to naprawdę jest ostatni dzwonek dla tych, którzy chcą poprawić swoją sylwetkę przed urlopem. Niestety wiele osób sięga po restrykcyjne środki i przestaje jeść, myśląc że w ten sposób osiągnie […]

Owsiane

Owsiane

Nie przypominam sobie, bym jadała płatki owsiane będąc dzieckiem. Może w przedszkolu, ale nie jestem pewna, a przynajmniej tego nie zarejestrowałam. Tak naprawdę zetknęłam się z nimi jako nastolatka i oczywiście nie wpadłam wtedy na tak szatański plan by je jeść. Kto by tam jadł owsiankę? Miałam na nie zupełnie inny pomysł… robiłam z nich kosmetyki…  (więcej…)

Moje ciało, moja twierdza… czyli bez wymówek cz.II

Moje ciało, moja twierdza… czyli bez wymówek cz.II

Świat stanął na głowie. Nauczyliśmy się dbać o rzeczy nabyte, czy o swoich pupili bardziej niż o samych siebie. Lekarzy traktujemy jak potencjalnych wrogów. Badania kontrolne jako stratę czasu, bo i tak nic nam nie dolega. A swoje ciała  jak śmietnik, do którego bezkarnie można […]

Na Zdrowie: Hity w mojej kuchni

Na Zdrowie: Hity w mojej kuchni

W zeszłym tygodniu pisałam o grzechach żywieniowych, a teraz będzie coś zupełnie przeciwnego. Zabierając się do napisania tego posta, robiłam listę rzeczy dobrych, bez których moje kuchnia nie istniałaby wcale. Wyszło tego tyle, że… ech, byłby to bardzo długi post. Postanowiłam rozbić go na klika […]

Na Zdrowie: Przepis na naleśniki

Na Zdrowie: Przepis na naleśniki

Ten wpis pojawia się na życzenie moich drogich czytelniczek. Ostatnio wspominałam, że moim ulubionym daniem są naleśniki ze szpinakiem. Dziś zdradzę, jak je przyrządzam…

Naleśniki ze szpinakiem wg HPM

Ciasto naleśnikowe:

2 szklanki mleka
1 szklanka wody
1 jajko
1/4 łyżeczki soli
1/2 łyżeczki cukru
mąka w ilości potrzebnej do uzyskania konsystencji gęstej śmietany. Ja często stosuję mąkę razową

Wszystkie składniki mieszamy (miksujemy) i smażymy naleśniki na prawie suchej patelni (o ile mamy teflonową). Przed smażeniem naleśników nacieram patelnię oliwą z oliwek. Czynność powtarzam, gdy patelni podczas pieczenia robi się zbyt sucha. Nie lubię naleśników smażonych w dużej ilości tłuszczu.

Farsz:

1 opakowanie mrożonego szpinaku w brykiecie lub liściach
1/2 opakowania twarogu chudego lub 1 opakowanie twarożku naturalnego do kanapek
2 ząbki czosnku
sól, pieprz do smaku

Odmrażamy szpinak i stawiamy go na ogień w celu odparowania wody. Chwilę go parzymy, dodajemy rozgnieciony czosnek. Uważamy, by nie przypalić szpinaku, bo stanie się gorzki. Po chwili (ok 5min.) gasimy palnik i dodajemy serek oraz przyprawy. Mieszamy aż do uzyskania jednolitego farszu.

Teraz przyszła pora na nadziewanie naleśników. Polecam zasadę jak kto lubi, byle się naleśniki dało zwinąć. Ja je po prostu składam w kostkę. I gotowe 🙂

A teraz wersja de luxe:
Przygotowujemy dodatkowo ulubiony sos (np. serowy), nadziane naleśniki układamy w naczyniu żaroodpornym, polewamy i zapiekamy ok 15min. w piekarniku nagrzanym do 180stopni. Można też posypać grubo startym serem, bądź ułożyć pokrojoną mozzarelkę.

Taką wersję preferuje Mr.Tata. Ja  z reguły pozostaję przy podstawowej 😉

Smacznego!