Tag: zima

Zima w kadrze

Zima w kadrze

Rozczarowała mnie zima w tym roku. Już dawno pogodziłam się z tym, że mamy 4 pory… każda inna, każda specyficzna. Polubiłam je nawet: burzową i ciepłą wiosnę, upalne lato, mokrą i wietrzną jesień oraz zimę… śnieżną i mroźną. No cóż… śniegu było jak dotąd niewiele. […]

Zimo, trwaj?!

Zimo, trwaj?!

Ja tam lubię zimę. Lubię jak mi czasem przymrozi policzki…, jak skostnieją mi palce u rąk i nóg…, lubię jak sypnie mi śniegiem prosto w wytuszowane oko…, lubię też ujechać na lodzie i strzaskać sobie cztery litery. Lubię, wtedy czuję, że żyję. Tylko, że czasem […]

Sezon saneczkowy

Sezon saneczkowy

W ten weekend Synek pierwszy raz siedział na sankach.

Sanki to oczywiście prezent mikołajkowy od dziadków. Z racji mojej choroby pierwsze saneczkowe wyjście Małego zainaugurowali właśnie oni. A oto relacja teściowej z przebiegu wyprawy (mniej więcej):

“No i posadziliśmy Go na sankach, ale nie chciał siedzieć. Cały czas się kręcił i wstawał. Ujechaliśmy chyba z metr i Dziadek musiał Małego za rękę prowadzić. A ja taszczyłam te sanki za nimi”.

No… to sobie Synek pojeździł…

Fotorelacji brak, a zdjęcia pustych sanek nie wstawiam, bo jak sanki wyglądają każdy wie 🙂

Może nam się uda w ten weekend zabrać Synka na wyprawę saneczkową. Zobaczymy, może mu się jednak spodoba.

Bajka o śniegu

Bajka o śniegu

Dawno, dawno temu, gdy spadł pierwszy jesienno-zimowy śnieg… mój Synek zyskał nowego przyjaciela. Przyjaciel ów był cudowny, pierwszy-raz-na oczy-zobaczony, zimny, biały i małomowny jakiś. Zrobiony zmarzniętymi rączkami mamusi. A był to bałwanek… Tak mu się spodobał, że do domu zabrać musieliśmy. I tak po drodze […]

My się zimy nie boimy…

My się zimy nie boimy…

Zima za oknem już daje o sobie znać… a post ten w poczekalni miejsce grzeje, bo jakoś z wolnym czasem ostatnio ciężko u mnie 🙂 Jesteśmy przygotowani na mrozy! Tydzień temu, a może dwa już wybraliśmy się z Małym na zakupy. Oto co wybraliśmy: 1. […]